HISTORIA

Klub rotariański w Polanicy-Zdroju próbowano zakładać wielokrotnie, dotąd bezskutecznie. Miasto jest specyficzne, jest uzdrowiskiem, w którym mieszka wiele wyróżniających się osobowości, architektów, lekarzy, prawników itp. zawodowo związanych bardziej z Kłodzkiem.

polanica-karta_small

Po raz kolejny ideę rotariańską zaszczepił w Polanicy dr Ryszard Jadach, rotarianin z Rotary Club Wrocław. Około 1999 r. na jednej z konferencji nowej wówczas specjalności – lekarzy rodzinnych, wspomniał o tej idei dr. Ignacemu Einhornowi i autorowi niniejszej notatki, Henrykowi Grzybowskiemu, z polanickiego Ośrodka Litotrypsji. Wówczas żaden z nich, z uwagi na inne zajęcia, nie znalazł siły, by podjąć temat. Na początku 2006 r. kontaktu z H. Grzybowskim szukał Hans Willenbrock, prezydent RC Lingen z Dolnej Saksonii, nieopodal granicy holenderskiej. Rotarianie z Lingen wspomagali wtedy z dużym zaangażowaniem dziecięce sanatorium kardiologiczne w Kudowie-Pstrążnej. Dla osób interesujących się historią Rotary nie bez znaczenia będzie fakt, że klub z Lingen należy do dystryktu 1850, gdzie gubernatorem był jeden z ostatnich rotarian wrocławskich przed wojną, Walter Meinecke. Poprzez przyjaciela H. Grzybowskiego z Lingen, Georga Wenzela, bankowca i autora kroniki Polanicy do 1946 r., nawiązano ten kontakt i w lutym 2006 r. rotarianie z Lingen w liczbie 40 osób w drodze do Kudowy wstąpili na obiad do Polanicy. Henryk Grzybowski zaprosił kilku polaniczan oraz Ryszarda Jadacha. Prezydent Willenbrock mocno namawiał do założenia klubu, klub z Lingen gotów był pomóc, ale i wówczas przeważyły inne priorytety, m.in. wydanie kroniki polanickiej w języku polskim.

Ale przy okazji pracy nad historią Polanicy odkryto, że nowoczesne uzdrowisko w Polanicy na początku ub. wieku stworzył wrocławski przedsiębiorca, właściciel browaru i wizjoner turystyki Georg Haase, który olbrzymie środki uzyskane dzięki produkcji pieniącego się napoju, jakim jest piwo, przeznaczył na kurort oparty na naturalnie gazowanej wodzie mineralnej. Tu także na miejscowym cmentarzu ewangelickim spoczywa były nadburmistrz Wrocławia w l. 1912-1918, Paul Matting, który w maju 1913 r. odsłaniał Halę i Wystawę Stulecia, a w Polanicy prowadził przez kilkanaście lat kancelarię notarialną. Więc RC Polanica to nie pierwsze przedsięwzięcie wrocławian w naszym mieście.

Znów minęło kilka lat „między dawnymi a nowymi czasy", można tu posłużyć się tytułem utworu Franciszka Liszta – Lata pielgrzymstwa. Wizytą rotarian zainteresował się Andrzej Olszewski, który właśnie ok. 1999 r. po niemal dwudziestu latach spędzonych w Essen zamieszkał w Polanicy. Teraz namówił do działania i był motorem przedsięwzięcia. Latem 2009 r. H. Grzybowski zaprosił Andrzeja i Ryszarda Jadacha na obiad w jednej z restauracji na urokliwym polanickim deptaku. Następnie obaj sporządzili listę osób, które widzieliby w klubie i zaczęli z nimi, raczej bez pośpiechu, rozmawiać. Impulsu inicjatywie dodał R. Jadach, który po prostu poinformował, że powiadomił o niej już swój klub (który chętnie będzie patronował nowemu rotariańskiemu dziecku) oraz gubernatora.

21 listopada ub. r. doszło do spotkania inicjacyjnego klubu: pięciu kolegów z Wrocławia: „ojciec" klubu Rotary w Polanicy – Ryszard Jadach, Stanisław Różański, Józef Dziąsko, Eugeniusz Maksim z RC Wrocław oraz Marek Karpf – prezydent RC Wrocław Panorama i siedmiu adeptów z Polanicy (alfabetycznie): Henryk Czaja, Krzysztof Czerniak, Henryk Grzybowski, Grzegorz Jung, Tomasz Lipiński, Andrzej Olszewski, Marek Wac. Pomoc kolegów z Wrocławia i wiara w nowych rotarian okazała się skuteczna. Wkrótce zaczęły odbywać się pierwsze klubowe zebrania, najpierw w „Gospodzie Altheide", później w „Gościńcu Polanickim", który ostatecznie pozostał miejscem cotygodniowych spotkań. 26 lutego wizytę złożył nam gubernator Tadeusz Płuziński z małżonką, wraz z oficerem dystryktu Mieczysławem Maciążkiem oraz R. Jadachem i S. Różańskim z Wrocławia.

Za kolejny tydzień, 1 marca, na półtoragodzinnym zebraniu powołano klub, wybrano jego władze i uchwalono statut. W skład pierwszego Zarządu Klubu weszli:

  • Andrzej Olszewski – prezydent,
  • Henryk Grzybowski – wiceprezydent, prezydent elekt,
  • Grzegorz Jung – sekretarz,
  • Małgorzata Tumiłowicz – skarbnik,
  • Grażyna Oczepa-Wójcik – mistrz ceremonii.

Od momentu założenia do uzyskania wszelkich rejestracji (łącznie z KRS, Regonem i NIP) nie minęły dwa miesiące. Jeszcze w marcu przedstawiciele klubu Polanica-Zdrój Andrzej Olszewski i Henryk Grzybowski wzięli udział w doskonale zorganizowanym przez RC Łódź PETS 2010 w łódzkim hotelu „Angel".

Długo czekano na odpowiedź na zaproszenie na „Charter Day" wystosowane do RC Lingen. Okazało się, że przed pół rokiem koledzy z Lingen zaangażowali się już we współpracę z RC Bartoszyce i w dniu czarteru tam właśnie będą gościć. Kolegom z tamtejszego klubu należą się gratulacje, my natomiast spróbujemy także nawiązać kontakt z klubem z naszego miasta partnerskiego w Niemczech i gdzieś zza pobliskiej granicy w Czechach. W sobotę 29 maja 2010 r. w sali koncertowej przy pijalni wód mineralnych odbył się uroczysty „Charter Day", na którym nasz klub otrzymał rotariańską Kartę Klubową oraz insygnia i odznaki.

prezydentlist_small

Spotkania klubowe odbywają się regularnie. Na jednym z nich po wysłuchaniu pani dyrektor szkoły muzycznej z Kłodzka postanowiliśmy ufundować stypendium dla jednej z utalentowanych byłych już słuchaczek, Katarzyny Tracz; powołano też komisje klubowe. Wielu polanickich rotarian związanych jest z Polanicką Izbą Gospodarczą, która od początku wspierała klub, użyczając nawet swoją siedzibę.