POLANICKIE REKONSTRUKCJE ZA NAMI – A CO PO NICH POZOSTANIE?

W poprzednim numerze pisaliśmy o obchodach 70-lecia praw miejskich Polanicy. Przez cztery dni odbyło się wiele imprez, praktycznie dla każdego: dla młodzieży dyskoteka pod gwiazdami i dla starszych – koncert Ireny Santor, a dla ceniących muzykę klasyczną koncert z cyklu „Śniadanie na trawie”. Było kabaret dla lubiących się pośmiać, szachy dla ich miłośników, jazda na welocypedach dla miłośników rowerów i historii zarazem. Dla dawnych mieszkańców miasta spotkanie wspomnieniowe „Spotkajmy się po latach...” – w ramach „Zjazdu Polaniczan”.

Może tylko cieszyć, że spora grupka mieszkańców lubiących happeningi, od przedszkolaków do seniorów, wzięła udział w rekonstrukcji przyjazdu osadników do Polanicy, otwarciu wystawy Towarzystwa Miłośników Polanicy ukazującej zmiany krajobrazu miasta (kurator Jolanta Bachry).

Udanym i sympatycznym wydarzeniem było wmurowanie Kapsuły Czasu (pomysł prezesa TMP Edwarda Wojciechowskiego) zawierającej kroplę teraźniejszości – „raport miejski” przygotowany przez Henryka Grzybowskiego, a podpisany przez autora oraz: pomysłodawcę, a także przewodniczącego Rady Miejskiej Romana Szymańskiego, który do skrzyni włożył gazety z 3 czerwca i przez Henryka Czaję, prezesa Polanickiej Izby Gospodarczej, która ufundowała Kapsułę. Ten ostatni włożył list z pytaniami do przyszłych mieszkańców. Znalazły się tu także dokumenty, listy i zdjęcia, do ostatniej chwili dokładane przez mieszkańców. Beata Bembnik włożyła nawet swój obraz. Poseł i aktor Jerzy Fedorowicz, urodzony w Polanicy, też dołożył swoje trzy grosze. W uroczystym i emocjonującym dokręcaniu śruby, a właściwie 12 śrub mocujących wieko wzięli udział wszyscy chętni. Kapsuła zostanie w ziemi, na powierzchni upamiętniono ją tabliczką.

Inne materialne świadectwo obchodów to Drogowskaz „Polanica bliżej świata” ufundowany przez rotarian. Pokazuje odległości do stolic: regionu i pobliskich państw, a także miast partnerskich. Jak na odsłonięciu tłumaczył pomysłodawca H. Grzybowski, drogowskaz ma uświadomić turystom i kuracjuszom, że stąd bliżej do Pragi, Wiednia i Berlina niż do Warszawy, promować Polanicę i Klub Rotary, informować o atrakcjach ziemi kłodzkiej i czeskiego pogranicza, a co najważniejsze – pokazywać, że stąd wiodą drogi na cały świat, ale i z całego świata wiodą tu drogi polaniczan – dawnych niemieckich obywateli Altheide, jak i polskich mieszkańców Puszczykowa i Polanicy, tu urodzonych i rozsianych po Polsce i świecie, a i tych przyjezdnych, ale tu osiadłych.

Kolejny, pozostający na stałe fragment gry miejskiej to ścieżka historyczna z kamieniami – słupami milowymi rozwoju Polanicy. Znajduje się w miejscu bardzo eksponowanym i zwiedzanym – parku Szachowym, nieraz więc wzbudzi zaciekawienie gości uzdrowiska.

Drogowskaz i Kapsułę wykonała firma „Hefajstos” rotarianina Wojciecha Nakwasińskiego, a ich wmurowania podjęła się firma „Anpol” innego członka RC Polanica-Zdrój Krzysztofa Czerniaka, tablice z datami zrealizowała „Inmagra” Henryka Mrukowicza.